Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



17.09.2019

PLNOG23 czyli sieci 5G,...

Największa polska konferencja telekomunikacyjna powraca do Krakowa! Wśród nowości ścieżka...
05.09.2019

Cloudya – nowa usługa NFON

Po ponad dekadzie ciągłego rozwoju technologii Cloudya, swobodna i niczym nie ograniczona...
02.09.2019

Na dużą skalę

Kaspersky Hybrid Cloud Security
02.09.2019

Bezpieczny brzeg sieci

Fortinet Secure SD-Branch
02.09.2019

Nowoczesne centra danych

AMD EPYC
30.08.2019

Dostęp do AI i ML

VMware Cloud Foundation
30.08.2019

Lekkość i moc

Toshiba Portégé A30-E
30.08.2019

Bez przestojów

APC Easy UPS On-Line
29.08.2019

Duże moce

Lenovo ThinkSystem SR635 i SR655

Nowości w procesorach mobilnych

Data publikacji: 22-03-2019 Autor: Grzegorz Kubera

W najbliższych miesiącach w sprzedaży pojawią się laptopy z procesorami mobilnymi Intela 9. generacji. Czy warto na nie czekać? A może pora rozważyć zakup laptopa z układem AMD?

 

Pod koniec ubiegłego roku Intel zapowiedział już procesory Core 9. generacji, niemniej w sklepach znajdziemy na razie laptopy wyposażone w nieco starsze układy – 8. generacji. Warto wyjaśnić, że Intel już od 2014 r. nie jest w stanie zaprezentować całkowicie nowej architektury. Najnowsze procesory są jedynie odświeżeniem poprzedniej linii i ciągle opierają się na 14-nanometrowym procesie produkcyjnym. Pod względem wydajności oferują – według zapewnień Intela – o ok. 10% lepsze osiągi, głównie za sprawą większej liczby rdzeni. Nie wiadomo natomiast, kiedy pojawią się procesory 10-nanometrowe.

Dla wyjaśnienia: proces produkcji determinuje rozmiar płytki krzemowej, który im jest mniejszy, tym więcej rozwiązań technologicznych można umieścić na chipie, a przez to poprawia się jego ogólna wydajność. Intel wraz z 9. generacją procesorów już trzeci raz z rzędu wprowadza układy na starej architekturze – 14-nanometrowy proces został wykorzystany w 2014 r. przy procesorach Broadwell. Oznacza to, że Intel od 5 lat nie poczynił znaczących postępów na drodze do tego, aby zmniejszyć rozmiar tranzystora, co stoi w opozycji do prawa Moore’a, które pełniło funkcję przewodnika dla firmy w ostatnich 50 latach.

Procesory wytwarzane w mniejszym procesie produkcyjnym cechuje ponadto zmniejszone zapotrzebowanie na prąd (energooszczędność), mniejsze wydzielanie ciepła (niższe temperatury), wyższa wydajność oraz mniejszy koszt produkcji.

Problem związany z prawem Moo­re’a nie jest jednak niczym nowym. Od dawna wiadomo, że w końcu dojdzie do momentu, w którym fizyczne uczynienie tranzystora mniejszym będzie praktycznie niemożliwe. I choć wydaje się, że Intel jeszcze się nie poddaje, z pewnością można zakładać, że ma już problemy z dokonywaniem tak dużych postępów i ulepszeń, jak miało to miejsce w przypadku poprzednich generacji procesorów. To z kolei oznacza, że firma musi nieco inaczej zachęcać użytkowników do zakupu nowych układów. Zresztą to już widać – Intel w ostatnich prezentacjach skupił się na tym, że układy mają zintegrowaną gigabitową sieć Wi-Fi czy że niektóre z nich zaoferują układy graficzne AMD zapewniające wyższą wydajność niż układy intelowskie.

> INTEL CORE 8. GENERACJI

Jeśli chodzi o obecnie znajdujące się w laptopach procesory 8. generacji, dostępne są przede wszystkim modele z serii U (energochłonność 15 W), które trafiają do większości laptopów, a także z serii Y (5 W), które są instalowane w najcieńszych i najlżejszych urządzeniach.

Intel zamiast zestawiać układy 8. generacji z tymi, które pojawiły się rok wcześ­niej, wykorzystuje w swoich materiałach promocyjnych porównania do „komputerów sprzed 5 lat”, co w świecie technologii jest bardzo długim czasem. Na przykład komputer z nowym procesorem może edytować zdjęcia „2,9 razy szybciej” niż laptop, który został kupiony 5 lat temu. Nie jest to oczywiście żadne zaskoczenie. Bardziej chodzi o to, aby pokazać istotną różnicę, bo w porównaniu z układami debiutującymi rok wcześniej byłyby zauważalne tylko nieznaczne postępy. To widać również po bazowym taktowaniu – procesory pracują w zasadzie z taką samą częstotliwością jak poprzednie modele i jedynie prędkości w trybie Turbo są nieco wyższe, zapewniając dodatkową wydajność. Przykładowo czterordzeniowy Core i7-8565U jest w stanie pracować z maksymalną częstotliwością 4,6 GHz w trybie Turbo, a ten sam model sprzed roku oferował maksymalnie 4,2 GHz. Podobne różnice dotyczą serii Y, choć są bardziej dostrzegalne, bo poprzednia generacja debiutowała w 2016 r.


W przypadku procesorów nie wszystko rozbija się jednak o wyższe wyniki w benchmarkach sprawdzających wydajność. Intel skupił się w dużej mierze na łączności i poinformował, że nowe układy obsługują Wi-Fi w standardzie 802.11ac 2x2, co przekłada się na prędkość Gigabit+, jeśli oczywiście dysponujemy odpowiednim połączeniem sieciowym. Dodatkowo można liczyć na lepszą współpracę z asystentami głosowymi, takimi jak Cortana czy Alexa, oraz domyślną obsługę USB 3.1.

 

[...]

 

Założyciel firmy doradczo-technologicznej; pełnił funkcję redaktora naczelnego w magazynach i serwisach informacyjnych z branży ICT. Dziennikarz z ponad 12-letnim doświadczeniem i autor książek nt. start-upów i przedsiębiorczości. 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"